PRACOWNICZE.NET Strona Główna




Poprzedni temat «» Następny temat
Z niezależnej prasy ...
Autor Wiadomość
asan 


Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 1
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 01:05   Z niezależnej prasy ...

Polecam link: http://www.kurier.wzz.org.pl/kz/kz236/5.shtml
...
 
 
     
misiek69 


Dołączył: 25 Lut 2006
Posty: 5
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 19:29   

następny tekst bedzie mocny:)

[
 
 
     
SunTzu 


Dołączył: 02 Mar 2006
Posty: 14
Wysłany: Czw Mar 02, 2006 21:54   

List otwarty pracowników GMMP w sprawie działalności Przewodniczącego Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność GMMP

Mamy rok 1962 na świat przychodzi, z okrzykiem niezadowolenia na ustach, człowiek, któremu na chrzcie rodzice dają imię Sławomir. Jest jeszcze nieświadom swojej misji dziejowej oraz przyszłości w kraju, w którym w owym czasie w najlepsze hula komuna.
Rok 1970, w Gdańsku dochodzi do starć demonstrantów z milicją. Stoczniowcy mający dość komunistycznego terroru i deptania godności robotnika wyszli na ulice aby dać wyraz swojemu niezadowoleniu. Niestety ten zryw w obronie demokracji, walki o wolność i godność ludzką kończy się tragicznie. Od kul polskich żołnierzy, jakże to tragiczne i jednocześnie znamienne, giną ludzie. Nasz „bohater” ma 8lat, chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej i jeszcze nie jest świadom tego co dzieje się w kraju. Bardziej od polityki interesuje go gra w piłkę i zabawa w strzelanego, pewnie jest w niej którymś z czterech pancernych. Jego percepcja pojmowania i nierozwinięta jeszcze psychika nie jest w stanie ogarnąć tych historycznych wydarzeń. Kolejne lata życia mijają dość beztrosko. Nadchodzi kolejny przełom. W kraju rządzonym przez partię, rzekomo wybraną do rządzenia przez naród, dochodzi do kolejnych napięć społecznych…
Radom 1976. Ludzie mają kolejny raz dość pustych obietnic, które płyną z ust I Sekretarza PZPR, o poprawie losu polskiego robotnika i narodu. Mają dość pustosłowia i propagandy sukcesu. Nasz „bohater” ma 14lat, kończy właśnie siódmą klasę szkoły podstawowej, jest już na tyle dużym chłopcem że zaczyna się zastanawiać nad tym co się w kraju dzieje i dlaczego, zwłaszcza ze pojawiają się kartki na cukier i pierwsze poważne problemy w zaopatrzeniu w żywność jakie może odnotować w swoim życiu. Epoka bananów i pomarańczy z zachodu za pożyczone przez E. Gierka pieniądze mija bezpowrotnie. Kolejne cztery lata to walka podziemna m.in. powstaje KOR Jacka Kuronia. Za taką działalność można trafić na długi lata do więzienia a rodziny osadzonych są szykanowane i zastraszane przez służby bezpieczeństwa. Oczywiście najprostszym sposobem dostania się na czarną listę „Wrogów Narodu” jest donos przez kogoś z otoczenia, kogoś kto dla swoich partykularnych celów jest w stanie poniżyć się do takiego stanu aby kolaborować z bezpieką. Często ludzie ci robili to ze zwykłej chęci zysku. Niestety dla komunistycznych władz taki stan rzeczy nie może trwać wiecznie. Społeczeństwo dotarło już do granicy swojej wytrzymałości i mówi DOŚĆ!!!.
Jest rok 1980, sierpień, pełnia słonecznego i gorącego lata. Kolejny raz w krótkiej historii życia naszego bohatera dochodzi do wybuchu społecznego niezadowolenia i kolejny raz jednym z miejsc, gdzie społeczeństwo protestuje najgłośniej jest Gdańsk. Teraz tzw. opozycja urosła w siłę i nie da się tak łatwo zastraszyć i spacyfikować jak wcześniej. Na fali niezadowolenia powstaje, pierwszy w krajach komunistycznych, niezależny od władz państwowych związek zawodowy, NSZZ Solidarność. W całym kraju jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odradza się nadzieja na lepsze i godne życie. Kończy się okres konspiracji i strachu przed bezpieką. Działacze, którzy do tej pory musieli się ukrywać dochodzą do głosu i ciągną za sobą miliony polaków. Niestety sielanka nie trwa długo. Władza jest rzeczą, której PZPR nie chce utracić a tym bardziej na rzecz ludzi, których przez wiele lat zwalczała. Teraz wychodzi dopiero co naprawdę znaczy „Władza Ludu”, slogan, słowo wytrych, które służyło tylko do coraz większego zniewolenia narodu. Nasz „bohater” w owym czasie wszedł już w wiek dorosły, jest już w 100% świadom tego co się w kraju dzieje, może dokonywać wyborów, iść z prądem wydarzeń czy stać z boku, przyłączyć się do protestujących czy uwierzyć w obietnice „ukochanej” przez naród PZPR. Nadchodzi znamienny dla Polski grudzień 1981.
Dzień 13 grudnia 1981 roku zapisał się w naszej historii jako dzień hańby i zdrady. Władz wypowiedziała wojnę własnemu narodowi tylko za to że ten miał inna wizję kraju i chciał w końcu żyć godnie. Nasz „bohater” dokonał wyboru. Stanął po słusznej stronie. Mimo że znał cenę jaka można zapłacić za taki wybór. Więzienie, znęcanie się psychiczne i niekończące się przesłuchania przez funkcjonariuszy SB. Wybrał świadomie bowiem w tym roku skończył właśnie 19lat. Wie że za działalność opozycyjną grożą sankcje, w kraju mnożą się aresztowania, trzeba dobrze dobierać sobie przyjaciół gdyż nie wiadomo kto może być donosicielem i tajnym współpracownikiem bezpieki. Życie w ciągłym stresie jest dobrze znane naszemu „bohaterowi”. Górnicy kopalni „Wujek” w Katowicach przekonali się o tym najbardziej boleśnie. To właśnie tam mimo zakazu władz dochodzi do strajku i wypowiedzenia posłuszeństwa władzy. Cena za to była straszliwa. Po raz kolejny polała się krew niewinnych ludzi, ludzi którzy chcieli tylko żyć w wolnym kraju, ludzi którzy chcieli być traktowani w sposób ludzki, ludzi którzy mieli już dość komunistycznej nędzy. W takich warunkach kształtował się charakter naszego „bohatera”, pogarda dla władzy PZPR, pogarda dla donosicieli, pogarda dla współpracowników bezpieki i marzenia że kiedyś na pewno będzie lepiej tylko trzeba wytrwać w tej walce. Tak mija kolejne osiem lat. Nadchodzi rok 1989.
Władza nie jest już w stanie utrzymywać takiego stanu rzeczy. Społeczeństwo się coraz bardziej buntuje, pojawiają się głosy że władzą należy się podzielić. Dochodzi do „Okrągłego Stołu” gdzie władza dochodzi do porozumienia z opozycją. Czerwiec jest miesiącem nadziei. Polacy dokonali wyboru. W wyborach do sejmu przechodzą wszyscy ludzie opozycji. Senat to wielkie zwycięstwo Solidarności, 100% miejsc dla ich przedstawicieli. Powstaje pierwszy od 1945roku niekomunistyczny rząd w Polsce. Już nie trzeba się ukrywać, kolportować podziemnej prasy, ta zresztą staje się prasą oficjalną. W końcu mamy wolność za którą tylu ludzi
przelało krew, cierpiało w więzieniach. Kolejne lata to umacnianie się demokracji w kraju. Nasz „bohater” pracuje sobie spokojnie w kopalni „Wirek” w Rudzie Śląskiej. Jednak nowa rzeczywistość także jest dość „brutalna” dla ludzi. Nowy ustrój niesie nowe zagrożenia. Bezrobocie, zamykanie zakładów pracy. Część społeczeństwa popada w biedę i jak kwiaty na wiosnę wyczekują ciepłych promieni Słońca tak ludzie coraz bardziej z nadzieją spoglądają na zachód i zachodni kapitał. Może nowe inwestycje, miejsca pracy tam gdzie zamknięto kopalnie, huty. Nadchodzi rok 1996 firma General Motors poszukuje miejsca na swoja nową fabrykę samochodów marki OPEL. Wybór pada na Gliwice. Duże miasto z zapleczem technicznym, dogodną lokalizacją blisko międzynarodowej trasy drogowej i dobrze wykształconą kadrą bo posiada Politechnikę Śląską. Rusza budowa. Pierwsi pracownicy znajdują tu zatrudnienie w 1997 roku a zakład rusza z produkcją w 1998. Nasz „bohater” nie widząc swojej przyszłości w górnictwie stawia wszystko na jedną kartę, przechodzi do pracy w popularnie już zwanym przez ludzi Oplu. Trafia na wydział Body, gdzie robi się karoserie. W swoim pierwszym w życiu wywiadzie dla prasy, zaczepiony przez dziennikarza wypowiada historyczne już słowa: „ Teraz to jestem gość”. Gdy kumple przychodzą zapytać, jak jest w tym Oplu. Odpowiada krótko „ Jeszcze się będziecie uczyć od nas roboty, od nas, ludzi z General Motors”. Jednak jego przygoda z linią produkcyjną nie jest długa. Sławek ma plan. Założyć na terenie zakładu NSZZ Solidarność. W pełnej konspiracji, tak aby nie dowiedziała się o tym dyrekcja zakładu, ponieważ obawia się jakichś sankcji z jej strony. Podziemne doświadczenia biorą górę. Agituje pracowników i zakłada związek, pierwszy na terenie Opla. Sam staje na jego czele i tak po kolejnych wyborach dotrwał do roku 2006. W tym to znamiennym roku koło historii zatacza dla naszego „bohatera” pełny krąg. Ludzie z produkcji mają serdecznie dość jego demagogii i pustosłowia jakim karmił przez te lata, szefowania związkowi, ludzi w firmie. Dochodzi do „wymiany ciosów” jego i jego popleczników z resztą załogi, która nie wstąpiła do związku. Z resztą w tej części załogi są również ci, którzy do tego związku należą ale postawa ich wodza im nie odpowiada. Arogancja i pycha oraz ciepła posadka przesłoniła mu cele do jakich powoływał ten związek. Niestety również sposób „zwalczania” swoich oponentów jest wzięty rodem z lat ucisku. Nasz bohater zaczerpnął najgorsze z możliwych wzorców z tamtego okresu. Posunął się do najzwyklejszego w świecie donosicielstwa i pomówienia. Oskarżył swoich adwersarzy o chęć założenia Sierpnia 80, nie omieszkał o tym fakcie poinformować również Dyrekcji. Liczył zapewne na to że tak jak w wielu zakładach powstanie nowego związku spotka się ze stanowczym sprzeciwem dyrekcji włącznie z usunięciem „wichrzycieli” z pracy, a na cel wziął sobie Sierpień’80 gdyż ten związek ma opinię bardzo agresywnego w swej działalności i wielu pracodawców obawia się jego powstania na swoim terenie. Najzwyczajniej w świecie zakładał zapewne że Dyrekcja złamie prawo o wolnych związkach i swobodzie zrzeszania się i zanim do czegokolwiek dojdzie, zwolni niewygodnych dla naszego „bohatera” pracowników. W ten sposób niestety podważył również wiarygodność kierownictwa GMMP Jakże krótka i zawodna jest pamięć ludzka. Minęło zaledwie parę lat od momentu gdy ukrywając się przed Dyrekcją, jak sam twierdzi bojąc się sankcji dyscyplinarnych, o których czytał w prasie na przykładzie np. Coca-Coli (tam tych którzy próbowali założyć Solidarność szefostwo najnormalniej w świecie się pozbyło). Sam licząc zapewne na podobne działanie Dyrekcji GMMP donosi na innych.
Nasuwa się parę pytań w związku z tym. Czy po to ludzie siedzieli w więzieniach, ginęli od kul milicji aby teraz człowiek, który sam doświadczył tamtych czasów zaczął postępować jak jego ówcześni wrogowie? Czy to jest moralne i godne pochwały działanie członka Solidarności, czy tak ma wyglądać godność w jego wykonaniu? Przewodniczący Komisji Krajowej NZSS Solidarność Janusz Śniadek powiedział „Nie ma godności bez solidarności”. Czy o to mu chodziło? Czy o takich reprezentantach swego związku myślał? Mam duże wątpliwości co do tego. Człowiek, który tak postępuje nie powinien mieć żadnego mandatu do reprezentowania jakiegokolwiek związku. Czy po tych działaniach Sławomira C. jeszcze ktoś uwierzy w to co pisze na łamach swojego pisemka pt. „mOplik”? Czy jego zapowiedzi o walkę o godność pracownika mogą być teraz wiarygodne? Czy obietnice obrony praw pracowniczych wygłaszane jego ustami są wiarygodne i uczciwe? Ludzie, z którymi rozmawiałem i których opinie znam wątpią w jego dobre intencje. Dla nas nie zrzeszonych i zrzeszonych pracowników GMMP ten człowiek stracił jakakolwiek wiarygodność i mandat do reprezentowania nas w jakichkolwiek rozmowach z Dyrekcją i reprezentowania nas na zewnątrz zakładu.


P.S.1
Może treść jest zbyt patetyczna, może dopuściłem się szargania świętości (pamięć poległych), może, ale tylko w ten sposób mogłem przedstawić warunki w jakich kształtował się charakter naszego „bohatera” i co z tej smutnej i tragicznej historii, której obserwatorami było wielu z nas, zostało do dziś w jego osobie. Może ktoś z regionu śląsko-dąbrowskiego, komu podlega Sławomir C, wyciągnie odpowiednie wnioski i zastanowi się czy osoba w ten sposób postępująca powinna reprezentować związek?

P.S.2
Tekst ten trafi zarówno do władz zarządu NSZZ Solidarność Region Śląsko-Dąbrowski, do zarządu regionu związku Sierpień 80, który to związek został uwikłany w całą sprawę przez naszego „bohatera” bez swojej wiedzy i stał się również ofiarą jego działania. Do samego zainteresowanego gdyż nie wyznajemy zasady donosicielstwa i gramy w otwarte karty bo tak nam nakazuje nasza uczciwość oraz do załogi GMMP aby była świadoma tego kto próbuje sobie uzurpować prawo do jej reprezentowania zarówno przed Dyrekcją jak i na zewnątrz zakładu.

Pracownicy GMMP

taki list dostałem dzisiaj poczta i co wy na to

[ Dodano: Pią Mar 03, 2006 9:39 pm ]
co teraz znaczą słowa "Nie ma godności bez solidarności" :?:
 
 
     
skalpel 



Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 450
Wysłany: Sob Lip 08, 2006 16:49   

z tego co ostatnio głoszą plotki to nadal chodzi i nadaje na ludzi do RR. niby związkowiec a zwykły konfident. trzeba go zlustrować :)
 
 
     
zoltrix 


Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 6
Wysłany: Sob Lip 08, 2006 18:54   

Nie boisz się, że doniesie na ciebie?? ,on teraz jest wielki, a może nawet największy jest ich teraz 1015
- Tak bywa, gdy walczy się z ludźmi, z których Ciebiera nie potrafił zrobić swoich płatników ,chyba że Dyrekcji jest to na rękę i z pracowników chcą zrobić nowoczesnych niewolników... Teraz nie związkowcy nie powinni Sie wychylać bo członek solidarności tylko nato czeka by poinformować o złym słowie wypowiedzianym na Solidarność . Ciebiere a ten zaraz instrukcji udzieli co dalej robić by gościa ujebać ,zobacz co Sie dzieje na Body z tymi co Sławkowi podpadli
 
 
     
skalpel 



Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 450
Wysłany: Wto Lip 11, 2006 19:08   

zoltrix napisał/a:
Nie boisz się, że doniesie na ciebie?? ,on teraz jest wielki, a może nawet największy jest ich teraz 1015
- Tak bywa, gdy walczy się z ludźmi, z których Ciebiera nie potrafił zrobić swoich płatników ,chyba że Dyrekcji jest to na rękę i z pracowników chcą zrobić nowoczesnych niewolników... Teraz nie związkowcy nie powinni Sie wychylać bo członek solidarności tylko nato czeka by poinformować o złym słowie wypowiedzianym na Solidarność . Ciebiere a ten zaraz instrukcji udzieli co dalej robić by gościa ujebać ,zobacz co Sie dzieje na Body z tymi co Sławkowi podpadli


a co sa już jakies przykłady :?: czyli plotka się potwierdza jak 90% plotek na zakładzie :)
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Darmowe pozycjonowanie | Forum | OPISY DO GG | Dating online | Web directory | Forum kobiet
Randki | Anonse | Katalog stron | Anonse randkowe, Randki | Noclegi


 
   

Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub
prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.
Zamki do drzwi apteka internetowa lilly allen teksty kodeks spółek handlowych prezenty urodzinowe |