Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 460
Wysłany: Pon Mar 05, 2007 20:06
batonik napisał/a:
1. Po awansie są organizowane szkolenia dla nowych TLów i nie mówcie, że nie są wyjazdowe i że nie ma na nich mowy o wpływaniu na ludzi, bo wiem, że tak jest bankowo i że nawet są tam polecane lektury dla tych którzy w pracy chcą się "bardziej wykazać"
po raz kolejny powtarzasz tę sama bzdurę. widze że nie ma sensu wyprowadzać cię z błedu bo ktos ci powiedział cos głupiego na odczepne i paplesz to w kółko jak papuga
batonik napisał/a:
2. Drugie Twoje odniesienie jest na ten sam temat co pierwsze. Podałem tylko przykład z "życia w Oplu" do tematu poruszonego w Twoim pierwszym cytacie i ...wszystko. Jest to barzo częste zachowaie TLa i podaj mi inny powód dla którego tak bardzo ważne jest przesadne traktowanie błachych spraw?
uogólnianie to najgłupsza rzecz jaka można zrobić. ty do tego jeszcze dolożyłes trochę socjotechniki i wyszedł kolejny gniot.
batonik napisał/a:
3. "bestia" to metafora. Macie prawo uważać, że nietrafiona.
nietrafiona to delikatni powiedziane.
batonik napisał/a:
4. Moja ambicja nie jest przerośnięta. Gdyby taka była to już dawno nie pracowałbym w tej firmie. A do pogardy ludźmi, trochę brakuje moim zdaniem w moim tekście. Może źle dobrałem słowa, ale chodzi mi tylko o to, że jak z człowieka, który nic w życiu nie osiągnął, zrobi się "kogoś" to po prostu mu "palma odbija".
i ponownie odzywa się w tobie niezdrowa ambicja. lub znowu źle dobrałes słowa. może trzeba najpierw pomyśleć pare razy a potem przelewać to na kalawiatuę. to nie boli spróbój.
batonik napisał/a:
bo wątpię żeby taki SM w Bochum dzwonił do GLa, dlatego że ludzie opierają się o racki albo stoją w grupie kilku osób i rozmawiają z powodu krótkiego postoju linii?
od tego on właściwie jest. za to bierze szmal niech więc przynajmniej zarobi nadwyrężając palec w czasie wybierania numeru do GL'a
batonik napisał/a:
a jeśli Tobie to pasuje to widzę, że przypasował Ci klimacik jaki panuje u nas w pracy i pewnie jesteś jednym z tych dla którego najważniejszy jest PLAN, PLAN i jeszcze raz PLAN..
nie pasuje mi poganianie i szarpanie produkcji i nie do tego się odnosilem tylko do tego jak opisujesz ludzi tu pracujących. nie istotne jest czy to TM, TL, GL czy SM. jesli piszesz że :
"Nie trzeba tu chyba nikomu tłumacz gdzie jest miejsce górnika czy fryzjera?"
to nie tylko obrażasz TL i wyżej ale równiez twojego kumpla obok ciebie na stacji. ponieważ poddajesz w wątpliwość jego umiejetności bezobcesowo wskazujac mu jego miejsce w szeregu. oczywiście wg ciebie
batonik napisał/a:
Nie przyznawaj się do tego, że krzyczysz "Jechać!" albo "Jazda!" podczas produkcji bo gardzę takimi ludźmi...i tu się do tego przyznaję.
nie musiałeś tego powtarzać. wynikało to już z twojego ostatniego tekstu. ciekawe jak się czuje twój kolega na stacji jak musi ciebie znosić. mam nadzieję ze nie robimy w tej samej grupie.
Spoko stary. Widzę, że Ty podobnie do mnie, masz swoje zdanie i niech tak pozostanie. Szkoda tylko, że w kilku podstawowych sprawach, takich jak np. wyjzadowe szkolenia (twierdzisz, że wogóle takich nie ma) nie chcesz tego przyznać. Przecież każdy wie, że co jakiś czas takie są organizowane. A o umiejętności manipulkowania ludźmi wiem od mojego kumpla, który awansował....także wątpię żeby to był pic na wodę, fotomontaż. Na pierwszym szkoleniu po awansie jest o tym mowa, potwierdziła to nawet rozmowa między nim, a TLem z numerem pracowniczym poniżej 1000, a jest jeszcze kilku takich
Masz racje, że za bardzo momentami popłynąłem i za to przepraszam, jeżeli uraziłem jakąś grupę społeczną, związaną ze swoim wykształceniem. Nie powinno się ludzi szufladkować ze względu na ich poziom edukacji, rasę, wiarę itp. bo to gwarantuje każdemu Konstytucja RP...i zrozum wkóncu Skalpelku, że nie chodziło właśnie o to... chciałem pokazać tylko, jak to u nas wygląda i chyba nie zaprzeczysz mi, że tak nie jest...
że przełożeni są ludźmi po szkołach rzemiosł (że tak tu ogólnikowo napiszę). Tylko o to mi chodziło.
A Ty pewnie, z tak ogromnie przerośniętym ego sam siedzisz na przerwach, albo masz tak umiejętnie opanowaną sztukę manipulowania ludźmi, że nikt w Twoim teamie nie ma nic do powiedzenia. Myślisz, ze jesteś zabawny, śmieszny itp. , ale uwierz mi , że za Twoimi plecami każdy dupę Ci obrabia, bo znam takie przypadki podobne do Ciebie...zamiast spróbować zrozumieć to co ktoś ma do powiedzenia, wolisz narzucać swoją "prawdę" i przedstawiasz fakty po swojemu... I Ty mnie nazywasz socjotechnikiem? Conajmniej śmieszne i żałosne.
W sprawie naszej dyskusji znajdziesz dużo głosów na TEJ stronie, więc jak czujesz się na siłach podejmij wyzwanie tam, bo ja na Ciebie nie mam siły
Dobrze, że nie jesteś na zielonej
Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 460
Wysłany: Wto Mar 06, 2007 21:48
batonik napisał/a:
Spoko stary. Widzę, że Ty podobnie do mnie, masz swoje zdanie i niech tak pozostanie. Szkoda tylko, że w kilku podstawowych sprawach, takich jak np. wyjzadowe szkolenia (twierdzisz, że wogóle takich nie ma) nie chcesz tego przyznać. Przecież każdy wie, że co jakiś czas takie są organizowane. A o umiejętności manipulkowania ludźmi wiem od mojego kumpla, który awansował....także wątpię żeby to był pic na wodę, fotomontaż. Na pierwszym szkoleniu po awansie jest o tym mowa, potwierdziła to nawet rozmowa między nim, a TLem z numerem pracowniczym poniżej 1000, a jest jeszcze kilku takich
widze że przekonywanie cie nie ma sensu. skoro np. 7XR jest dla ciebie szkoleniem indoktrynacyjnym to spox
batonik napisał/a:
Masz racje, że za bardzo momentami popłynąłem i za to przepraszam, jeżeli uraziłem jakąś grupę społeczną, związaną ze swoim wykształceniem.
lepiej późno niż wcale
batonik napisał/a:
że przełożeni są ludźmi po szkołach rzemiosł (że tak tu ogólnikowo napiszę). Tylko o to mi chodziło.
a jednak coś cię gryzie
batonik napisał/a:
A Ty pewnie, z tak ogromnie przerośniętym ego
gdzies to wyczytał
batonik napisał/a:
Myślisz, ze jesteś zabawny, śmieszny
bo jestem
batonik napisał/a:
ale uwierz mi , że za Twoimi plecami każdy dupę Ci obrabia
niestety w tej firmie to norma. ty tez się rozglądaj bo może właśnie ktos stoi za twoimi plecami
batonik napisał/a:
W sprawie naszej dyskusji znajdziesz dużo głosów na TEJ stronie, więc jak czujesz się na siłach podejmij wyzwanie tam,
daruję sobie taki sposób wyrażania opinii mi nie odpowiada. zbyt dużo tam zwykłego chamstwa poza tym nie mam zamiary aby zaczął interesować się mna prokurator za sama obecność tam
Tam przynajmniej zawarty jest głos większości, jeżeli chodzi o TL, GL i ludzi postawionych wyżej w naszym zakładzie... Wątpie,żeby ktoś nie szczerze tam umieścił jakiś komentarz.... Nawet sam Michał dziękuje ludziom za oddane głosy w tej sprawie... także Ty ze swoimi poglądami jesteś chyba w mniejszości, wydaje mi się, że ewentualnie znajdziesz tu kilku TLów którzy będą po Twojej stronie, ale to rozumiem, bo też bym się bronił jak tylko się da...
Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 460
Wysłany: Czw Mar 08, 2007 20:29
batonik napisał/a:
Tam przynajmniej zawarty jest głos większości, jeżeli chodzi o TL, GL i ludzi postawionych wyżej w naszym zakładzie... Wątpie,żeby ktoś nie szczerze tam umieścił jakiś komentarz.... Nawet sam Michał dziękuje ludziom za oddane głosy w tej sprawie... także Ty ze swoimi poglądami jesteś chyba w mniejszości, wydaje mi się, że ewentualnie znajdziesz tu kilku TLów którzy będą po Twojej stronie, ale to rozumiem, bo też bym się bronił jak tylko się da...
najpierw sobie poczytaj co ja pisze na tym forum (jest tego sporo) a potem możemy podyskutować o moich poglądach.
poprostu piszesz bzdury których w żaden sposób nie da się obronić i tyle. tak się składa że to co jest na tych szkoleniach znam z wielu źródeł i mogę cię zapewnić na żadnym z nich nie ma tego o czym piszesz. wcale mi nie zalezy aby jakis TL, GL czy SM stawał po mojej stronie bo wcale nie mam zamiaru być ich adwokatem. ale wnerwia mnie rzucanie fałszywych oskarżeń bo masz handrę albo uprzedzenia do kogoś.
mnie się w tej firmie wiele rzeczy nie podoba ale staram się być w miarę obiektywny (no może trochę emocjonalnie podchodze do SC i jego kumpli ) i na trakiej płaszczyźnie mogę dyskutować. tak się składa że dość długo tu pracuję i miałem nie jednego TL,GL i SM a nawet UM nad sobą więc mam jako takie porównanie. znam tzw. dupowłazów, wiem kogo lepiej unikać a z kim trzymać sztamę. wiem kto kapuje a komu można zaufać. kwestia doświadczenia życiowego. i mogę się równiez zapewnić że wielu mieniących się obrońcami ucieśnionych ma więcej na sumieniu niż osoby, które opluwają
a co do wrzuty.pl to juz tu raz to napisałem ale mogę to powtórzyć specjalnie dla ciebie.
nie chcę się wpisywać w ten schemat zwłaszcza że wiele wypowiedzi tam zawartych moze śmiało oprzeć się o prokuratora w świetle ostatniego procesu sądowego. pisanie że ktoś jest hu..., pedałem, jebni..., albo groźby pod adresem niektórych osób, które nie koniecznie nawet są moimi ulubieńcami jakoś mi nie pasuje. i powtórze to ponownie wiele osób tam piszących znam i nie są tak kryształowo czyści jak sami siebie postrzegają ale nie przeszkadza im to szkalować innych. wiele tych uwag wynika ze zwykłej ludzkiej zawiści bo np. nie mnie awansowano tylko kolegę z linii itp. odwaga dziś jest dość tania dzięki internetowi.
Dział: Body
Dołączył: 14 Mar 2007 Posty: 10 Skąd: ---
Wysłany: Sro Mar 14, 2007 01:54
Po przeczytaniu Waszej dyskusji w tym temacie muszę się wtrącić... Najeżdżacie jedni na drugich tj. TM na TL-i i odwrotnie, chociaż z góry wiadomo, że każdy broni swojego punktu widzenia...
Ja pracuje w oplu od ponad dwóch lat i miałem do czynienia bezpośrednio z kilkoma TL-mi i GL-ami. Nie ważne czy gl czy tl był wcześniej górnikiem czy fryzjerem tylko to jakie ma podejście do swoich podwładnych... Co z tego że będziesz miał wykształconego przełożonego jak koleś i tak będzie Cię traktował jak śmiecia który ma stać na baczność jak ON do coś mówi? Czasem wystarczy być "człowiekiem" i spróbować drugiego zrozumieć... Wkur..ają mnie GL-e którzy twierdzą że wymiana dwóch lamel w godzinie to nie jest żadna awaria, i TL-e
którzy im potakują z rękami w kieszeni zamiast ubrać fartuszek i wspomóc team w nadrobieniu tego "ich" planu... Zapier...lasz w pocie czoła żeby zrobić tyle ile trzeba, choć normy są wyśrubowane do granic, a jak pójdziesz do takiego żeby Cię zmienił bo chcesz skoczyć na "szybkie pół peta" albo po prostu się odlać, to już jest problem bo pan TL jest akurat zajęty( przeważnie rozmową z innymi TL-mi albo telefonem)... Nie mówię że wszyscy tacy są, ale większość. Znam takich co po awansie twierdzili że nie zapomną jak to jest je...ać i nie będzie problemów z podmiankami, ale szybko się okazywało, że amnezja postępuje wraz przejściem na wyższe stanowisko...
Okazuje się wtedy że te membry to lenie i nieroby, i nic więcej się im nie należy tylko zje.a... A skąd brać motywacje do pracy jak nie masz oparcia w kolesiu który po to jest by ci pomóc jak tego potrzebujesz??? Czasem i dobra zje...ka się przyda żeby przypomnieć jednemu czy drugiemu po co się do pracy przychodzi, ale trzeba umieć też być w porządku . W teamach gdzie panuje dobry układ miedzy TM a TL-em nie ma problemów z kablowaniem itp. a wszystkie sprawy załatwiane są w teamie i tak powinno być... Ale niestety niektórzy wolą pójść do gl-a i poskarżyć się że chłopaki sie opie...lają zamiast spróbować ten problem rozwiązać poprawiając coś w procesie albo czasem po prostu wejść na linie i podgonić... KONIEC
_________________ ...zgrzewać każdy może, trochę lepiej lub trochę...szybciej ;P
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.