Miejsce pracy: Inne
Wiek: 42 Dołączył: 24 Wrz 2006 Posty: 20 Skąd: Tychy
Wysłany: Pon Lip 14, 2008 6:44 pm
Właśnie sam się nad tym zastanawiam co tu jest grane, bo nie rozumie tej polityki chociaż przetasowania zawsze były w zakładach. Czy powiedziano dlaczego i jaka to ma spełniać rolę?
_________________ robię to co muszę ale myśle o czym chcę
Dział: NGK
Miejsce pracy: Inne
Dołączył: 23 Maj 2008 Posty: 7
Wysłany: Wto Lip 15, 2008 11:12 pm
ojciec kgn napisał/a:
Czy powiedziano dlaczego i jaka to ma spełniać rolę?
jedna z kobiet poskarżyła się (podobno IP), że musi iść po cement, przypchać go i jeszcze załadować i dlatego na assemblingu nie mogą pracować kobiety .... ile w tym prawdy to nie wiem, bo ostatnio jeden z kierowników był zdziwiony tą całą sytuacją ;p
u nas nigdy kobiety NIE MUSIAŁY ładować cementu a każdą cięższą prace wykonujemy za nie ... teraz przez jedną osobę cierpi cały dział, bo nie spotkałem jeszcze kobiety, która by się cieszyła, że odchodzi z assemblingu ... teraz to już tylko kwestia czasu ...
Czy powiedziano dlaczego i jaka to ma spełniać rolę?
jedna z kobiet poskarżyła się (podobno IP), że musi iść po cement, przypchać go i jeszcze załadować i dlatego na assemblingu nie mogą pracować kobiety .... ile w tym prawdy to nie wiem, bo ostatnio jeden z kierowników był zdziwiony tą całą sytuacją ;p
u nas nigdy kobiety NIE MUSIAŁY ładować cementu a każdą cięższą prace wykonujemy za nie ... teraz przez jedną osobę cierpi cały dział, bo nie spotkałem jeszcze kobiety, która by się cieszyła, że odchodzi z assemblingu ... teraz to już tylko kwestia czasu ...
Dla mnie to jest objaw dyskryminacji kobiet nikt nie bierze pod uwagę jakimi jesteśmy pracownikami tylko najwazniejsze jest to że jestesmy kobietami.zgodzę się , potrafimy może mniej ale jesteśmy sumienne, rzadko korzystamy z urlopu na żądanie, i też o wiele mniej kobiet chodzi na jakies l4.ale to dla naszych przełożonych okazało się mało ważne.na mojej zmianie powiedziano nam że to jest sprawiedliwe i odchodzimy wszystkie. jest dla mnie przykre to ze nikt nie docenił mnie jako pracownika bo się naprawde starałam i nie tylko ja a teraz taki kop w d...wygrały z nami osoby ktorym jawnie nie zalezy na niczym i teraz smieja się z nas prosto w twarz.zastanawiam się teraz czy naprawde warto coś z siebie dać, gdzie tu motywacja pracownika do lepszej pracy i starania się by cos osiagnąć jesli i tak nas oceniono najgorzej BO JESTEśMY KOBIETAMI.
[ Dodano: Czw Lip 17, 2008 2:03 pm ]
majkel napisał/a:
ojciec kgn napisał/a:
Czy powiedziano dlaczego i jaka to ma spełniać rolę?
jedna z kobiet poskarżyła się (podobno IP), że musi iść po cement, przypchać go i jeszcze załadować i dlatego na assemblingu nie mogą pracować kobiety .... ile w tym prawdy to nie wiem, bo ostatnio jeden z kierowników był zdziwiony tą całą sytuacją ;p
u nas nigdy kobiety NIE MUSIAŁY ładować cementu a każdą cięższą prace wykonujemy za nie ... teraz przez jedną osobę cierpi cały dział, bo nie spotkałem jeszcze kobiety, która by się cieszyła, że odchodzi z assemblingu ... teraz to już tylko kwestia czasu ...
kiedys czytałam że w NGK nie ma miejsca na dyskryminacje wzgledem rasy,wyznania, czy płci , że tolerancja jest na pierwszym miejscu a okazało sie że to tylko zwykłe gadanie.i jeszcze nam się wmawia e to bylo najbardziej sprawiedliwe hahahah usunac nas z assemlingu.narazie na 3 hale wprawdzie ale w zasadzie coraz bardziej odnosze wrazenie że firma sama nie wie co z nami ma zrobic.
Miejsce pracy: Inne
Dołączył: 17 Kwi 2008 Posty: 11 Skąd: Parzymiechy
Wysłany: Pią Lip 18, 2008 8:53 am
Kostabrawa bardzo emocjonalny jest Twój post, lecz pokazuje tylko jedną stronę medalu. Spójrz na tę sprawę z punktu widzenia pracodawcy – masz do obsadzenia pewne stanowisko. Możesz zatrudnić tam pracownika, który będzie mógł wykonywać wszystkie przypisane do tej pracy czynności lub pracownika, który części tych prac nie będzie mógł wykonywać, bo zabraniają mu tego przepisy BHP. Logicznie myśląc to, kogo tam zatrudnisz?
Pisze w ten sposób, bo na moim dziale jest podobny problem, nużące i monotonne jest dla mnie wykonywanie ciągle tych samych prac. Nie mogę wymienić się pracą z koleżanką gdyż nie może Ona wykonywać tych prac Np. wywiezienie lota, nalać cement itp.
Rozwiązaniem tego problemu byłaby mechanizacja tych prac. W firmie testowany jest już elektryczny paleciak (tym paleciakiem kobiety mogą wywozić loty, ciekawe czy firma zakupi większą ich ilość),elektryczne wózki do nalewania cementu także istnieją.
Z większością z was drogie panie bardzo dobrze mi się współpracuje i z niechęcią pożegnałbym się z wami (zawsze lepiej pracuje się w zespole mieszanym niż na przykład z samymi facetami),lecz z przepisami BHP się nie dyskutuje. Dlatego należałoby optować za zmechanizowaniem tych prac może nasze Związki Zawodowe zajęłyby się tym tematem?
_________________ Pozdrowienia z Parzymiechów
Warchoł
tak, to prawda najbardziej mnie chyba boli to ze zabrakło solidarnosci na moim dziale tak naprawdę nikomu nie zależało na tym bysmy zostaly.karmiono nas złudzeniami że jestesmy takie fajne i napewno sprawa się rozstrzygnie dopiero za jakies 2 lata teraz juz wiem ze to było tylko po to by zamknac nam usta.żeby nie bylo zamieszania.szybko i bezblesnie.mam straszny żal ze tak postąpiono i nietylko ja.na zakup wózków przez firme raczej nie licze ogólnie szukaja oszczedności we wszystkim o tym swiadczy ostatni mail z zebrania o wyniku finansowym naszej firmy. no coż nie mają oni na to żadnego wpływu mamy wolny rynek i firma po to istnieje by osiagac zyski. tak że raczej przyszłość ta najblizsza przynajmniej nie zapowiada sie różowo.
[ Dodano: Nie Sie 24, 2008 4:42 pm ]
beznadziejnie jak to mozliwe że na p3 pracuje tylu facetów a oni nie wiedzą co zrobić z kobietami z assemblingu i rzucaja nami jak smiećmi.ze zmiany na zmianę z działu na dział.boli mnie płacz kolezanek które juz tego nie wytrzymują wkońcu wiele z nas ma rodziny, dzieci i poukładane zycie jak tak można postępować.nie szanując pracownika karmiąc go jakimiś złudzeniami że będzie dobrze a juz pewnie dobrze nie będzie bo jak się juz przekonałam najwazniejsze sa znajomości nie oceny , staranie sie tylko znajomości.ja nie chodziłam na l4, na fajke , nie miałam zadnych przypałów, oceny niczego sobie i teraz myslę sobie że wiele straciłam bo po co mi to wszystko było i wcale nie było warto tak się poświęcać.
Miejsce pracy: Inne
Wiek: 42 Dołączył: 24 Wrz 2006 Posty: 20 Skąd: Tychy
Wysłany: Pią Sie 29, 2008 7:30 pm
Warchoł napisał/a:
lecz z przepisami BHP się nie dyskutuje. Dlatego należałoby optować za zmechanizowaniem tych prac może nasze Związki Zawodowe zajęłyby się tym tematem?
Hmm, jakie związki? Skoro związek nie ma członków tylko jednostkowego działacza to nic nie zrobi. Wszyscy czekają ja też.
Ale wracając do tematu kobiet w NGK
kostabrava napisał/a:
najbardziej mnie chyba boli to ze zabrakło solidarnosci na moim dziale tak naprawdę nikomu nie zależało na tym bysmy zostaly.karmiono nas złudzeniami że jestesmy takie fajne...
Brak solidarności wynika raczej z baku czasu na rozmowy, dlatego powstało najpierw forum KGN i teraz to forum, bo jak wiecie czas w pracy jest czasem dla pracodawcy, i nie powinno się go marnować na dyskusje
A co do nadziei to właśnie te nadzieje są jedyną motywacją, mogę zrozumieć fakt iż przepisy nie pozwalają lecz jak już pisaliście można pewne prace zmechanizować przecież to pracodawca lubi, maszyny nie chodzą na fajkę i na L4. Jednak jak tak patrzę to chyba raczej chodzi tu o coś innego tylko nikt nie chce z nami na ten temat gadać.
Spróbujcie może poprosić o zebranie po godzinach z kierownictwem i pogadać, zaproście też kogoś z HR, może i szefa japońskiego z tłumaczem, oni kiedyś byli chętni by słuchać o problemach i najlepiej jak w dyskusji są propozycje rozwiązania tego problemu, to przecież jest technika 5W, Kaizen i innych nowych technik zarządzania.
Jeśli mamy się czuć współtwórcami tego zakładu to musimy mieć możliwość wypowiedzenia się w tak ważnych sprawach szczególnie jeśli dotyczą nas.
_________________ robię to co muszę ale myśle o czym chcę
Miejsce pracy: Inne
Dołączył: 17 Kwi 2008 Posty: 11 Skąd: Parzymiechy
Wysłany: Nie Sie 31, 2008 7:04 pm
kostabrava napisał/a:
rzucaja nami jak smiećmi.ze zmiany na zmianę z działu na dział
Od pewnego czasu odnoszę takie same wrażenie,na moim dziale dzieje się dokładnie tak samo.Przenosi się osoby na inne zmiany ,działy i nie jest to dobrowolne zostaja "wytypowani".Ciekawe w drodze jakiej selekcji?
Odnoszę wrażenie że biali traktują nas jak pionki na szachownicy ,które można według uznania przestawiać.Ciekawe czy widzą w nas jeszcze współpracowników,a może już tylko podwładnych?
_________________ Pozdrowienia z Parzymiechów
Warchoł
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna. kredyty mieszkaniowekredytfilm 21wózki widłoweDomy z bali |