PRACOWNICZE.NET Strona Główna




Poprzedni temat «» Następny temat
GL też człowiek.
Autor Wiadomość
nikt ważny 


Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 5
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 7:37 pm   GL też człowiek.

Wiele się tu pisze na temat group leaderów. Że to lenie, darmozjady, ludzie nie mający kompletnie pojęcia o wykonywanej pracy lub o pracy w grupie, która kierują, a jeszcze kasują taką kasiorę że się mózg lasuje. Częściowo może to i prawda, częściowo jednak również wyraz frustracji podwładnych, którym ten lub inny GL zaszedł za skórę. Jednak jak się tak wczytać w to co piszecie i wsłuchać to co się mówi za plecami to nasuwa się jedno pytanie. Czy aby na pewno wszystkiemu co złe są właśnie winni group leaderzy ? wiele razy spotkałem się z tekstem typu. „ale go załatwił ten TM, dał mu do wiwatu” itp. itd.
To teraz trochę refleksji. Gdy będziecie poklepywać swojego kolegę po plecach za to że zacwaniakował i w taki czy inny sposób zrobił na szaro GL’a pomyślcie trochę przyszłościowo. Taki GL mimo że macie o nim kiepskie zdanie nie jest przecież totalnym idiotą czy downem i potrafi wyciągać wnioski i nauczkę z różnych sytuacji, w których się znalazł (przynajmniej w znakomitej większości). Co z tego wynika. Ano to że następnym razem gdy któryś z was będzie próbował podobnego wybiegu tzn. zrobienia go w konia, gość już raczej jest przygotowany i tak łatwo wam nie pójdzie, a wtedy zaczyna się lament. Że ten GL to drań bo nie poszedł mi na rękę w tym czy tamtym, że to człowiek bez żadnych uczuć, który patrzy tylko na wykonany plan i nie obchodzą go ludzie. Tylko że nikt z was nie zadaje sobie wtedy prostego pytania. Dlaczego tak jest? Łatwo się zapomina ze nie dalej jak dwa czy trzy dni wcześniej poklepywaliśmy kolegę z zachwytem że nabił Gl’a w butelkę a zapominamy że teraz to odbiło się rykoszetem i my zostaliśmy trafieni. Na linii pracuje wielu cwaniaków, a przynajmniej tak im się zdaje, którzy próbują wykorzystywać różne sytuacje. A to jakieś prace alternatywne, a to zmiana stanowiska na jakieś lżejsze bo dziś się kiepsko czuję i różne inne, które mi nawet nie są w stanie przyjść do głowy. A pomysłowość ludzka jest ogromna. Im się czasami udaje ale przeważnie jest to tylko jeden jedyny raz, bo jeśli GL się zorientuje w sytuacji drugiej takiej szansy nie ma i to nie tylko ten drobny cwaniaczek ale również ten pracownik, który jest ze wszechmiar uczciwy i solidny. Tu działa wtedy słynna zasada hu... ale jednakowo. Niestety cierpią na tym wszyscy.

Prosty przykład z życia wzięty:
Za brak kontaktu w czasie nieobecności z zasady dostaje się tzw. „List Ostrzegawczy” ale bywają takie sytuacje i tacy GL, którzy czasami kryją swoich pracowników i tych nieszczęsnych listów im nie aplikują, bo wręczanie listu wbrew pozorom wcale nie jest miłe nawet dla GL’a. Wiem jest to oczywiście wbrew zasadzie i regulaminowi ale GL też człowiek i potrafi być wyrozumiały (do czasu oczywiście). Ta zasada dotyczy oczywiście wszystkich w końcu ma być hu... ale jednakowo.
I zdarza się oto taka sytuacja. Pracownik idzie na L4 i niestety zero kontaktu, GL nie dostaje żadnej wiadomości od pracownika tylko kolega dostarcza druczek zwolnienia. GL wyrozumiały bo pracownik raczej nie sprawiający problemów, no po prostu zdarzyło się. Po powrocie do pracy, pracownik dostaje tylko opeerkę i informację że powinien w takich sytuacjach jednak informować swojego przełożonego o absencji (tak jak to określa regulamin firmy). Pracownik się tłumaczy że miał taki czy inny problem, a GL kupuje tłumaczenia. Przecież pracownik jest w ciężkiej sytuacji, miał problem trzeba być człowiekiem. Mija parę miesięcy i nagle to GL jest w sytuacji podbramkowej. Oczywiście pomny swoich decyzji (ma nadzieję że ów pracownik również) liczy tym razem na wyrozumiałość podwładnego i takie samo zrozumienie jego, obecnie trudnej sytuacji. I co ?? Ano pracownik okazuje się być niestety ostatnim niewdzięcznikiem i zamiast zrozumienia odpłaca się nożem w plecy. Tak słowiańska fantazja i wdzięczność. Wtedy przypomina się pracownikowi tylko to że on ma swoje prawa, które należy bezwzględnie egzekwować i już a że to komuś może zaszkodzić to już nie jego problem. Zadacie pewnie kolejne pytanie. I co z tego zdarzenia wynika ?? Otóż wynika jedno, że następnym razem ten GL na pewno nie zawaha się wręczyć np. owego „Listu Ostrzegawczego”, czy zastosować inne dokuczliwe dla pracownika, a wynikające z regulaminu sankcje, niezależnie kto będzie tego odbiorcą, dobry wzorowy pracownik czy drobny cwaniaczek. Przecież ma być hu... ale jednakowo. A skoro ktoś, kto wydawał się być w porządku, nabił nas w butelkę to jaką mamy pewność że następnym razem nie będzie tak samo, przy okazji innego pracownika ?? Żadnej niestety. Teraz ferajna się cieszy bo pracownik utarł nosa GL, ale za jakiś czas ten sam GL „utrze” nosa tym poklepywaczom. Bo pamięć ludzka jest krótka i zawodna ale gdy ktoś raz dostanie wpier... pamięta to dość długo.

Między innymi właśnie po takich wydarzeniach GL’e robią się tymi nie lubianymi wręcz znienawidzonymi ciemiężcami szaro-czarnego luda. Można sobie powiedzieć no tak ale mój GL nie miał takiej sytuacji a jest z niego również kawał hu.... Oczywiście że nie miał ale zapomina się że ludzie uczą się na błędach nie tylko swoich ale i cudzych, a GL wymieniają się informacjami tego typu. Mało tego informują siebie nawzajem na kogo trzeba szczególnie uważać i kto jest tzw. cwaniaczkiem. Życie tylko potem ewentualnie koryguje te informacje i dodaje nowych faktów. Można oczywiście powiedzieć że taki GL to zwykła mściwa świnia i kawał skur…. Ale dlaczego to GL ma zawsze nadstawiać drugi policzek do lania :?: Czasami dopominając się o swoje prawa należy też pamiętać o tym że ma się również obowiązki. Regulamin Pracy, Kodeks Pracy i inne uregulowania działać powinny w obie strony. Niestety wielu pracowników zapomina o tej zasadzie i widzi tylko i wyłącznie swoje prawa i domaga się ich respektowania, gdy jednak zaczyna się egzekwować od pracownika jego obowiązki, wtedy jest wielki krzyk że ktoś chce nam zrobić krzywdę, wyzywanie i złorzeczenie na przełożonego. Warto więc pamiętać że to czasami my sami kręcimy na siebie bicz całkowicie nieświadomie lub świadomie popierając pewne działania kolegów, z którymi pracujemy. Można wygrać wiele bitew ale przegrać ostatecznie wojnę, zwłaszcza gdy tę wojnę wypowiada się nieformalnie samemu lub przystępuje się do niej jako sojusznik mamiony niewyobrażalnymi zdobyczami. Niestety płacenie reparacji wojennych może uderzyć nas bardziej niż tego kto tę wojnę wywołał.

Warto więc się czasami zastanowić dlaczego GL postępuje właśnie tak a nie inaczej i pomyśleć że to też mimo wszystko człowiek.
 
 
     
GORG 



Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 226
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 8:01 pm   

Widzę że kolega chyba jest GL bo rozpisał się niemiłosiernie aż się nie rozpłakał .....
Ciakawe co ten kolega ma do powiedzenia w sytuacji jak inny Gl robi wpis do akt membrowi za ..........................................pierdzenie na linii niestety prawdziwe CH2 zm.blue
 
 
     
nikt ważny 


Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 5
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 8:15 pm   

przecież nigdzie nie napisałem że to ideały. wśród GL są różnej maści ludzie. nie wrzucaj do jednego wora wszystkich no chyba że chcesz aby w ten sam sposób potraktować ciebie :?:

opisana przez ciebie sytuacja jest delikatnie mówiąc głupia.
 
 
     
brawal 



Dział: Body
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 83
Skąd: No man's land
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 8:51 pm   

Kolega "nikt ważny" na pewno nie chciał być GL - został do tego zmuszony .
Formularz otwartego awansu za niego ktoś napisał .A nawet dwa razy (bo na TL).
Jeszcze chwila i się wzruszę .
_________________
A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"
 
 
     
LIGOPTYRYSTA 


Dołączył: 11 Gru 2005
Posty: 165
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie Gru 10, 2006 10:07 pm   

No niestety-wpisy za nic się zdarzają.Ale nie mam pretensji do swojego GL-a,tylko do SM,bo to na jego polecenie.
 
 
     
wampirzek



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 139
Skąd: GMMP
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 7:35 pm   

brawal napisał/a:
Kolega "nikt ważny" na pewno nie chciał być GL - został do tego zmuszony .
Formularz otwartego awansu za niego ktoś napisał .A nawet dwa razy (bo na TL).
Jeszcze chwila i się wzruszę .


ale pipcys
trza bylo tez pisac!!!!!!
a komentujac dlugie wypociny, pamietajmy o jednej waznej zasadzie i nie tylko z opla
szacuneczek i to w obie strony
 
 
     
brawal 



Dział: Body
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 83
Skąd: No man's land
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 8:17 pm   

Wampirzek , kiedyś chciałem ale teraz "wyleczyłem" się z tego pomysłu.
Nikt ważny musiał sobie zdawać sprawę że bycie GL to nie tylko splendor i przywileje ale też i obowiązki.Szkoda że dopiero teraz się zorientował jakie musi mieć "predyspozycje".
No ale ostatnia podwyżka (400zł) powinna mu otrzeć łzy.[/code]
_________________
A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"
 
 
     
wampirzek



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 139
Skąd: GMMP
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 8:26 pm   

brawal napisał/a:
No ale ostatnia podwyżka (400zł) powinna mu otrzeć łzy.[/code]


czlowieku kto ja dostal ?? 5 kilku GLi ci co awansowali ostatnio bo mieli stawki niewiele wieksze od TLi czy tez od TM z nadgodzinami
to takie pirdo...enie zeby zobaczyc jak zareaguja ludziska
jedni dostali 200 inni 400 znam takiego co dostal 560 a i takich ktorzy nie dostali nic i to od kilku lat

mnie sie wydaje ze inną kasą trza by sie zająć
ja sie pytam dlaczego mamber w zatrzymaniu ruchu ma zarabiac wiecej od membra z linii a nawet od TLa
 
 
     
brawal 



Dział: Body
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 83
Skąd: No man's land
Wysłany: Pon Gru 11, 2006 8:42 pm   

Wampirzek rozumiem że się załapałeś.[/fade][/list]
_________________
A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"
 
 
     
Slejw 



Dołączył: 02 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Anywhere
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 11:56 am   

ja sie pytam dlaczego mamber w zatrzymaniu ruchu ma zarabiac wiecej od membra z linii a nawet od TLa[/quote]

bo z membra z utrzymania ruchu zrobisz membra na linie, a w druga strone sie nie da, lub przynajmniej jest to bardzo praco i czasochłonne
_________________
Wstrzymywanie gazów powoduje, że dostają się one do głowy, a wtedy powstają posrane pomysły.
 
 
     
brawal 



Dział: Body
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 83
Skąd: No man's land
Wysłany: Nie Gru 17, 2006 12:38 pm   

Jeszcze chwila i do szlochającego GL-a dołączy mejtenol (jak to mają źle)
_________________
A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"
 
 
     
wampirzek



Dołączył: 06 Lis 2005
Posty: 139
Skąd: GMMP
Wysłany: Pią Gru 22, 2006 11:20 pm   

brawal napisał/a:
Wampirzek rozumiem że się załapałeś.[/fade][/list]


no tak jak kazdy na cale 07% :mrgreen: :evil:
 
 
     
brawal 



Dział: Body
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 83
Skąd: No man's land
Wysłany: Sob Gru 23, 2006 8:33 am   

To dlaczego Wampirzek tak bronisz GLupków .
_________________
A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"
 
 
     
skalpel 



Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006
Posty: 416
Wysłany: Sob Gru 23, 2006 11:51 am   

brawal napisał/a:
To dlaczego Wampirzek tak bronisz GLupków .


sorry brawal ale czy dla ciebie każdy kto zarabia więcej od ciebie i niedaj boze jest jeszcze wyzej w hierachii jest GLupkiem :?:
 
 
     
brawal 



Dział: Body
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 83
Skąd: No man's land
Wysłany: Sob Gru 23, 2006 12:40 pm   

Szkoda skalpel że nie napisałeś z jakiego jesteś działu , bo na BODY znam dużo GL-i (nawet jak byli jeszcze membrami ) i mam prawo(chyba) ich porównywać .
Nie wiem czy znasz takie nazwiska Rudnicki , Szczerba . Albo takie Urśnik ,Widzisz .
A co do zarobków to poczytaj sobie wyżej wszystkie moje posty .
_________________
A kapusta rzecze smutnie: "Moi drodzy, po co kłótnie, Po co wasze swary głupie, Wnet i tak zginiemy w zupie!"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Darmowe pozycjonowanie | Forum|OPISY DO GG| Dating online | Web directory | Kobiety
Niezalezne fora pracownicze | Anonse | Katalog stron | Anonse randkowe, Randki


 
   

Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum. Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub
prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.
zabawki sale konferencyjne gry rpg posadzki sztuczne ognie |