Dział: GMMP
Miejsce pracy: Zakłady GM Gliwice
Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 460
Wysłany: Sob Kwi 07, 2007 21:13 a może by tak ???
Cytat:
Twórcy Google Larry Page i Sergry Brin oraz prezes firmy Eric E.Schmidt zarobili w ubiegłym roku po dolarze. To juz trzeci rok z rzędu, kiedy pobieraja wyłacznie minimalne wynagrodzenie. Zrezygnowali także z premii...
...Obniżanie wynagrodzeń nie jest niczym nowym wśród szefów dużych spółek. Dolara rocznie zarabiali m.in.: Terry Semel, prezes Yahoo!, SteveJobs, współtworca Aplle, John Chambers, szef cisco System i James Barksdale z Netscape. Inny znany przedsiębioraca Michael Bloomberg gdy został burmistrzem Nowego Jorku, obnizył sobie wynoszącą 195tys. dol. rocznie pensję również do jednego dolara
cały tekst w Gazecie Wyborczej z piątku 6 kwietnia 2007 na stronie 34 w dziale gospodarka.
może by tym śladem poszli nasi szefowie co skoro tak skąpią nam grosza bo firma w trudnej sytuacji a my i tak, tak super zarabiamy to niech dadzą przykład oszczedności. niech zrezygnują z wypasionych fur, darmowej benzyny na kartę BP, telefonów komórkowych bez limitów godzin i czegoś tam jeszcze. skoro my mamy oszczedzać na rekawicach, fartuchach, narzedziach a nawet nadgodzinach to przykład powinien iść z góry. bo tak to co my zaoszczędzamy oni przepuszczaja na swoje fanaberie.
gdyby musieli bulić za benzynę z własnej kasy na dojazd do roboty, gdyby musieli swój srodek transportu utrzymać za to co dostana co miesiąc, tak aby dało się tym poruszać i dojeżdżać do pracy, przy obecnie lawinowo rosnącej cenie paliwa, może by w końcu załapali że to co my zarabiamy to ledwo na waciki wystarczy.
i druga sprawa związana z ostatnimi wydarzeniami.
zastanawia mnie postawa GLi. wystawili ich jak chłopców do bicia aby zaczeli nas przekonywać do racji dyrekcji. czyżby oni dostali jakąś premie za taka propagandę przecież podwyżka obiełaby ich również. co im na kasie nie zależy tacy sa naiwni czy głupi. rozumiem można pójść na spotkanie z szefem wysłuchac jego biadolenia i pomysleć swoje ale jest grupa takich, która przyjmuje te gadki szefostwa jak ewangelię i czuje się apostołami, roznosząc ja po zakładzie. może to fakt że wielu z nich nie ma praktycznie żadnego porzadnego wykształcenia i gdyby stracili robotę w GM to mimo ich doświadczenia na zajmowanym stanowisku, żaden zakład by ich nie przyjął na lepsze stanowisko. bez znajomości angielskiego i wyższego wykształcenia mogliby jedynie dymać gdzies na linii i pewnie za 1000 pln na łapę. więc trzymaja się stołka w GM. ale sa i tacy, którzy to wykształcenie mają i pewnie bez większego trudu mogliby znaleźć lepsze zającie a mimo to zachowują się jak ci pierwsi. trochę mnie to dziwi. szefostwo znalazło sobie zderzaki bo sami się nie pofatygują aby stanąć twarza w twarz z ludźmi. wybierają po paru TL i TM na krótkie pogawędki bo łatwiej im zapamiętac kto był i jakby co to... resztę sobie dopowiedzcie.
zgadzam się,przykład powinien iść z góry! a tymczasem bosowie furami sie rozbijają i zanic nie płacą!!! a roczne wozy za stare uważają i na nowe wymieniają,że niby to dla nas żebyśmy mogli sobie kupić TANIEJ za 80.000zł i więcej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Administracja www.pracownicze.net nie ponosi odpowiedzialnosci za tresc wypowiedzi zamieszczanych przez użytkownikow Forum.
Osoby zamieszczajace wypowiedzi naruszajace prawo lub prawem chronione dobra osob trzecich moga poniesc z tego tytulu odpowiedzialnosc karna lub cywilna.